UMÓW SIĘ

the victory sign on the side of a building
21 marca 2025

Mobbing poskromiony - zachłyśnij się życiem

1.Moment olśnienia i mikro przełomy

 

Doznałam dziś olśnienia, kolejnego.

Ostatnimi czasy w moim życiu pojawia się coraz więcej mikro przełomów.

To ciekawe, jak kiedyś dni zdawały się być zupełnie takie same, jak czas przeciekał przez palce. Zdawało się, że ledwie mgnienie, a przychodzi koniec roku, czas podsumowań, ocen rocznych i planów rozwojowych na kolejne 12 miesięcy. Wtedy niczego nie chciałam. Broniłam się przed stawianiem sobie wyzwań. To tak na wszelki wypadek, aby nie rozczarować siebie, ale chyba bardziej, żeby nie zostać rozliczoną.

 

2.Mobbing jako pułapka mentalna

 

Nie zawsze się udawało. Rosło zatem we mnie poczucie, że nie pasuję do tego środowiska, ale nie wiedziałam, do jakiego mogłabym pasować. Czułam się inna i bałam się, że bycie inną w końcu wpędzi mnie w kłopoty. O ironio, jak bardzo się wtedy myliłam.

Okazało się, że to nie bycie inną niż wszyscy pozostali stało się moim problemem. To fakt, że usilnie starałam się do nich dostosować, dostarczył mi najwięcej cierpienia.

Porównywanie się do dziewczyn na podobnych stanowiskach, którym szło jakby lepiej i łatwiej, sprawiło, że zaczęłam wątpić w siebie. Znałam ten stan niedostatku. Czułam się w nim bezpiecznie. Nazywałam go „szklarnią”. Było mi ciepło i nie padało na głowę, ale bardzo ciasno, z biegiem czasu ciaśniej i ciaśniej.

 

3.Dlaczego tkwimy w toksycznym środowisku?

 

Postanowiłam to jednak zaakceptować, bo w życiu nie można mieć wszystkiego, prawda? Niech ktoś mi tylko powie DLA-CZE-GO?

 

Dlaczego lepiej jest akceptować bylejakość?

Dlaczego lepiej jest podążać za mainstreamem?

Dlaczego lepiej jest nie walczyć o swoje dobre imię?

Dlaczego lepiej jest pozwolić innym decydować o moim dobru, przyszłości czy jakości mojego życia?

 

Otóż nie jest lepiej, ale jest zdecydowanie WYGODNIEJ.

Wygodniej mi było mówić, że nie miałam wpływu, że okoliczności nie sprzyjały. Wygodniej było mi też, bo mogłam zrzucić winę na kogoś innego.

 

4.Przełom – decyzja o zmianie

 

Co się jednak wtedy tak naprawdę działo? Wybierałam rolę ofiary. Nie miałam swojego głosu, powtarzałam to, co mówili inni. Przyznawałam rację autorytetom, głównie osobom na wyższych stanowisku. Doprowadziłam siebie do uległości i nie stawiałam granic. Ostatnia „spektakularna” rola, jaką mogłabym wpisać w swój korporacyjny życiorys to Świadek/Ofiara w postępowaniu antymobbingowym.

Czy było warto? Tamta ja powiedziałaby NIE!

 

Jednak gdyby nie tamte doświadczenia, nie znalazłabym się w sytuacji, w której „chciałabym” czy „powinnam” zmieniłyby się na „działam”. Niektórzy powiedzieliby, że zamieniłam je na „muszę”. Częściowo to prawda, ale „muszę” to duchowo i energetycznie nie moja bajka, dlatego bardziej wolę „działam”. Efekt jest ten sam.

 

5.Hipnoterapia RTT jako klucz do zmiany

 

Dopóki Twoje „powinnam zmienić pracę” nie zmieni się w „to jest ostatni dzień, kiedy znoszę obecną pracę i choćby nie wiem, co, muszę / działam, żeby ją zmienić”, dopóki nie poczujesz, że nie ma już innego wyjścia, to będziesz pozostawać w roli ofiary. Tak jak ja pozostawałam.

 

Nie robiłam tego wszystkiego świadomie oczywiście. Kierowały mną mechanizmy i nawyki automatycznie odtwarzane z mojego twardego dysku, czyli podświadomości. To było jak jazda na autopilocie. Skoro program był automatyczny, nie mogłam oczekiwać, że dowiezie mnie do nowego miejsca. Jednak za każdym razem byłam rozczarowana końcem drogi, gdy okazywało się, że jestem znowu w tym samym miejscu.

Kiedy uruchomiłam moje „działam”, świat jakby drgnął, leciutko, prawie niezauważalnie. Skumulowane drgania zapoczątkowały zmianę.

Jednak potrzebowałam uznać znaczącą rolę mojej podświadomości. Potrzebowałam przepracować braki, uczucia i schematy, które doprowadziły mnie do nawyków powtarzanych przez lata. Przez lata utrwalanych i pielęgnowanych. 

 

Znowu więc zadam pytanie czy było warto? Otóż BYŁO. 

Bez tego co mnie bolało, nie zaczęłabym działać.

Zaczęłam działać, żeby przestać czuć rozczarowanie swoją postawą i żeby świadomie kreować swoją rzeczywistość. Zaczęłam działać, żeby nigdy więcej nie doświadczać tego, co finalnie pchnęło mnie do dojęcia działań. Hipnoterapia RTT odkryła przede mną pierwotne przyczyny moich przekonań. To zrozumienie pozwoliło na wprowadzenie zmian. Zaczęłam przyzwyczajać się do zmian i do mojej nowej tożsamości. Spodobało mi się! 

Był to rezultat nie tylko samej sesji i zaangażowania w słuchanie spersonalizowanego nagrania. Każde nowe działanie podejmowane w zgodzie z moim prawdziwym ja zakorzeniało zmianę głębiej i głębiej, aż stawało się nieoderwalną częścią mnie, moim nowym, spójnym ze mną programem, zapisanym na twardym dysku podświadomości.

 

6.Nowa jakość życia – zachłyśnięcie się wolnością

 

Każda zmiana tego, co było stare, niepotrzebne i ograniczające daje mi jeszcze więcej przestrzeni na kolejną, ale teraz dlatego, że tego chcę. Czuję, że daje mi to wolność. Pragnę więcej i chcę tego, co do tej pory było dla mnie nieosiągalne, chcę zachłysnąć się życiem.

 

 

A Ty? Jak usprawiedliwiasz brak działania? Jaką rolę odgrywasz, ukrywając się przed odpowiedzialnością za swoje wybory? Znasz odpowiedzi czy dopiero ich szukasz?

 

Zapytaj swojej podświadomości ✨  Niezobowiązująca konsultacja wyjaśni Twoje wątpliwości. DZIAŁAJ!

 

Z serdecznością

Magda Wojcieszuk

 

 

 

Może Cię zainteresować:

Jak stać się ofiarą mobbingu - 5 kroków zmieniających życie

Czy Twoje przekonania wpływają na Twój sukces?

 

 

 

 

 

© Magda Wojcieszuk     |     Polityka prywatności     |     Regulamin